Krótko i na temat: dzianinowa bluzka uszyta z ponadczasowego modelu. Jedynie co zmieniłam w stosunku do oryginału to wykończenie dekoltu - wszyłam plisę zakłócającą ten pasiasty ład, zamiast zwyczajnie podwijać.
materiał: dzianina (wiskoza)
model: Burda 2/2009, numeru modelu nie pamiętam
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burda. Pokaż wszystkie posty
środa, 20 kwietnia 2016
niedziela, 16 sierpnia 2015
Szybkie uzupełnianie szafy
Tym razem poszłam na łatwiznę czyli postanowiłam nie męczyć się z dopasowywaniem kolejnego burdowego wykroju do mojej sylwetki tylko wykorzystywałam sprawdzony już wcześniej szablon. Tym sposobem powstała kolejna bluzka z wodą również z dzianiny wiskozowej, miękkiej i bardzo przyjemnej w noszeniu.
Tak sobie myślę, że jeśli chodzi o ten model, to nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa :) Przałaby się "woda" w wersji jesiennej z długim rękawem :)
wykrój - Burda 9/2012 model 130A
materiał- dzianina wiskozowa
wtorek, 23 czerwca 2015
Bluzka z wodą
I znów kilka miesięcy przerwy - marna ze mnie blogerka. Z resztą ostatnio nawet zapał do szycia jakoś zmalał, ale że sklepy kuszą pięknymi materiałami, to od czasu do czasu coś spod igły wyjdzie :)
Na wiosnę uszyłam bluzkę z lekko połyskującej dzianiny wiskozowej - materiał aż prosił się o "wodę".
Jeśli chodzi o wykrój to rękawy skróciłam i pozbyłam się marszczenia na bocznym szwie.
wykrój - Burda 9/2012 model 130A
materiał- dzianina wiskozowa
Na wiosnę uszyłam bluzkę z lekko połyskującej dzianiny wiskozowej - materiał aż prosił się o "wodę".
Jeśli chodzi o wykrój to rękawy skróciłam i pozbyłam się marszczenia na bocznym szwie.
wykrój - Burda 9/2012 model 130A
materiał- dzianina wiskozowa
piątek, 20 lutego 2015
Ponownie krata
Tak naprawdę to sukienka powstała dużo wcześniej niż ta spódnica, ale jak zwykle był problem ze zgraniem się kilku czynników: mnie, osoby fotografującej i odpowiedniej pory dnia. Ale w końcu dało się zrobić zdjęcia, wyrzucić z nich 3/4 i wybrać kilka do zamieszczenia tutaj.
Sukienka ma dość wysoki dekolt ale o to mi chodziło, w końcu to nie lato :)
Żeby nie było nudno, to przesunęłam linię kraty unikając dopasowania góry z dołem - teraz wszystkim muszę tłumaczyć, że nie jest to niedopatrzenie, tylko celowe działanie :)
Bok już wygląda lepiej :) ale nie idealnie.
Z racji luźnego splotu materiału w części spódnicy wszyłam podszewkę, której w oryginalnym wykroju nie było. Zapasy spódnicy i rękawów przyszyłam ręcznie.
Na chwilę obecną kratek mam dość, resztę materiału chowam do szafy (po co ja kupiłam 4m????) i poszukam może czegoś w kwiaty :)
wykrój: 122, Burda 11/2012
Mateiał - elano-wełna, poliester (podszewka)
Sukienka ma dość wysoki dekolt ale o to mi chodziło, w końcu to nie lato :)
Żeby nie było nudno, to przesunęłam linię kraty unikając dopasowania góry z dołem - teraz wszystkim muszę tłumaczyć, że nie jest to niedopatrzenie, tylko celowe działanie :)
Tylnego szwu spódnicy nie udało się idealnie zgrać - po praniu materiału linie karty przy jego brzegach zaczynały lekko opadać.
Bok już wygląda lepiej :) ale nie idealnie.
Z racji luźnego splotu materiału w części spódnicy wszyłam podszewkę, której w oryginalnym wykroju nie było. Zapasy spódnicy i rękawów przyszyłam ręcznie.
Na chwilę obecną kratek mam dość, resztę materiału chowam do szafy (po co ja kupiłam 4m????) i poszukam może czegoś w kwiaty :)
wykrój: 122, Burda 11/2012
Mateiał - elano-wełna, poliester (podszewka)
sobota, 30 sierpnia 2014
Sukienka z fartuszkiem ;-)
Sukienki to coś co lubię nosić latem. Powód jest prosty - nie muszę dobierać bluzki do spódnicy i odwrotnie :) . Prawdę mówiąc nie uszyłam do tej pory żadnej spódnicy. Pierwsza skrojona 2 tygodnie temu przed urlopem leży obok i czeka ... chyba na przyszłe lato ;-) Ale do rzeczy . Sukienka to wykrój z lutowej burdy. Przeróbki oczywiście były konieczne - dekolt wg mnie był mało letni więc go pogłębiłam i tradycyjnie skróciłam górną część poprzez obniżenie linii ramion i dekoltu.
Model ma fajny kształt, góra dopasowana, dół z kawałków koła, długość nietypowa ale krótsza nie miała by już tego retro uroku.
Co mi się nie podoba? Po pierwsze marszczenie z tyłu - zastanawiam się nawet czy tego nie popruć i nie zrobić zaszewki (ale przeróbek nie znoszę). Po drugie - kieszeń, zupełnie niefunkcjonalna, utrudniająca szycie - w moim przypadku poszerzanie sukienki w biodrach. Dlatego dla dziewczyn niestandardowych polecam skrojenie zaznaczonej poniżej części (nr 8) z dwóch kawałków materiału z większym zapasem na szwy - zupełnym przypadkiem czyli z braku materiału coś takiego zrobiłam, bo inaczej czekałoby mnie sztukowanie.
Ogólnie wygląda to dość ciekawie - ot taka sukienka z fartuszkiem :)
Demonstracja kieszeni (a może fartucha) :)
I oczywiście Brutus musi się też pokazać :)
wykrój: 101, Burda 2/2014
materiał - len z wiskozą (nie napiszę jak "dobrze" się to prasuje ;-) )
wtorek, 8 października 2013
Plażowa sukienka, która nigdy plaży nie widziała
Przy okazji przygotowywania zdjęć do poprzedniej sukienki okazało się,
że pominęłam letnią sukienkę plażowo-domową. Jeszcze w ubiegłym roku
wymyśliłam sobie że potrzebuję czegoś na upalne dni - sukienki
wygodnej, lekkiej i nieskomplikowanej w szyciu :). Wybór padł na sukienkę, której
wykrój przodu tyłu jest taki sam :) Nie ma w niej zaszewek ani zamka,
nie ma kieszonek (bo z nich zrezygnowałam) - po prostu łatwe i proste
szycie.
Do jej uszycia postanowiłam wykorzystać dzianinę. którą dawno temu
kupiłam na allegro. W dotyku i wyglądzie przypomina trochę materiał
strojów kąpielowych ale jest wiskozą :) Do tego jest "chłodna" więc
całkiem przyjemnie się w niej chodziło w upalne dni - w ogrodzie, po pracy i jakoś nie po drodze jej było nad jezioro :)
Żeby nie było tak "workowato" dorobiłam pasek.
Jak zwykle Brutus wkręcił się na sesję :)
mykrój: Burda 6/2011, model 133 B
materiał: dzianina wiskozowa
piątek, 4 października 2013
Sukienka z wodą
Nadeszła jesień zatem czas na coś cieplejszego na przykład sukienkę z marszczeniem z Burdy 10/2012.
Jak zwykle przy wykrojach z Burdy nie obyło się bez komplikacji. Poza standardowym już przejściem w okolicy bioder od rozmiaru 36 do 38, musiałam zwęzić plecy w najszerszym miejscu o ok. 10cm Dobrze, że zrezygnowałam z zamka - nie wyobrażam sobie jego kilkukrotnego prucia i wszywania (wiem, wiem, zawsze można najpierw sfastrygować).
sukienka: Burda 10/2012, model 118A,
materiał: dzianina punto
Jak zwykle przy wykrojach z Burdy nie obyło się bez komplikacji. Poza standardowym już przejściem w okolicy bioder od rozmiaru 36 do 38, musiałam zwęzić plecy w najszerszym miejscu o ok. 10cm Dobrze, że zrezygnowałam z zamka - nie wyobrażam sobie jego kilkukrotnego prucia i wszywania (wiem, wiem, zawsze można najpierw sfastrygować).
sukienka: Burda 10/2012, model 118A,
materiał: dzianina punto
środa, 31 lipca 2013
Fioletowa sukienka
Sukienka, która powstała prawie 2 lata temu na wesele kuzynki. Ta sukienka
to podwójne szycie, bo podszewka ma taki sam wykrój (łącznie z
marszczeniami) i jest połączona z częścią wierzchnią w podkrojach (przez
co wszystkie zapasy są ładnie schowane wewnątrz). Ale podwójne szycie to
również podwójna zabawa z marszczeniami i to na satynie! Dobrze że to
była gruba satyna, i nie ślizgała się aż tak mocno. Ale z drugiej strony przez tę "grubość" jest w niej jednak trochę
gorąco. Nie obyło się bez wpadki, czyli po zszyciu prawie wszystkiego
(zamka też) okazało się że dekolt mam prawie w pasie :D Na szczęście
obniżenie linii ramion wystarczyło a zamek po prostu skróciłam i
wykończyłam tył ponownie. Przez tę poprawkę samoistnie zrobiły się małe
rękawki, a może po prostu za mało zmarszczyłam ramiona?
Do sukienki założyłam biały żakiet, na którym przekonałam się że ołówek dobrze ściera się na papierze ale wyprać go z tkaniny to już inna historia :) Szyjąc go eksperymentowałam z wykończeniem zapasów lamówką (żakiet jest bez podszewki), ale niezbyt mi to elegancko wyszło, więc na tym jednym modelu zakończyłam eksperyment. Materiał żakietu to ten sam z którego szyłam torebkę w paski :)
Do sukienki założyłam biały żakiet, na którym przekonałam się że ołówek dobrze ściera się na papierze ale wyprać go z tkaniny to już inna historia :) Szyjąc go eksperymentowałam z wykończeniem zapasów lamówką (żakiet jest bez podszewki), ale niezbyt mi to elegancko wyszło, więc na tym jednym modelu zakończyłam eksperyment. Materiał żakietu to ten sam z którego szyłam torebkę w paski :)
wykrój sukienki - Burda 3/2011 model 110
materiał sukienki - gruba satyna
wykrój żakietu - Burda 2/2011 model 108
materiał żakietu - robo (taka nazwę miał u mnie w sklepie)
czwartek, 18 lipca 2013
Biało - czarno
Na lato uszyłam dwie luźne bluzki z wykroju Burdy 1/2013 (model 123A). Wybrałam rozmiar 34,
ponieważ szyłam z dzianiny i wolałam nie ryzykować, że wyjdzie mi
koszula nocna zamiast bluzki. Od razu po przymiarce wykroju okazało się,
że wloty rękawów, to znaczy tego co ma udawać rękawy :) sięgają niemal pasa. Niestety zdarza się to często w
burdowych wykrojach.
Może po prostu mam za krótki korpus? :D.
Może po prostu mam za krótki korpus? :D.
Metoda zmniejszania wykroju
była bardzo prosta. Narysowałam dwie równoległe linie w odległości 4cm i wycięłam
to co pomiędzy nimi :) Nierówności na rękawach zaokrągliłam. Wydaje mi
się, że modyfikacji należałoby jeszcze poddać ramię tylnej części
wykroju. Tam narysowane jest marszczenie co w praktyce średnio mi się
podoba. Ale to może przy innym kolorze, innym razem :)
zdjęcia modelu - burda.pl
I kilka zdjęć efektów szycia
wykrój - Burda 1/2013, 123A
materiał - dzianina bawełniana
Subskrybuj:
Posty (Atom)


